Jako pierwsze będą:
Yves Rocher - Mleczko nawilżająco - ujędrniające 2w1 z wyciągiem z wąkrotki azjatyckiej. Szczerze przyznam, że nie wiem ja działa na ujędrnienie, ponieważ nie stosowałam go regularnie. Mleczko nawilżało skórę, ale zapach kosmetyku mnie bardzo drażnił. Cieszę się, że w końcu go zużyłam i ponownie już nie wrócę do niego.
Ziaja - Szampon intensywna odbudowa do włosów zniszczonych. Ten produkt u mnie się kompletnie nie sprawdził, cieszę się, że już się skończył. Nie poprawił wyglądu moich włosów, po umyciu włosy były szorstkie, ciężko się rozczesywały. Obciążył mi włosy. Głowa mnie swędziała. Jestem na nie.
Eveline Cosmetics - Nawilżający scrub -masaż pod prysznic, antycellulitowy, slim extrame 3D. Po zrobieniu peelingu skóra u mnie była gładka, nawilżona. Na cellulit raczej nie zadziałał. Zapach przyjemny. Polecam.
Gillette - Satin Care, żel do golenia z aloesem. Zapach żelu był przyjemny, golenie nie sprawiało żadnego problemu, mnie nie podrażnił. Skóra po goleniu była nawilżona i przyjemna w dotyku. Polecam.
Ziaja - Rebuild odbudowa skóry, Serum drenujące "reduktor cellulitu". Moja opinia na temat tego produktu jest tutaj
Dajcie znać czy używaliście powyższych produktów?
Ineszkaa







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz